
W czym pomagam
Poczucie bycia oszustem
Kiedy osiągnięcia wydają się przypadkiem, a pochwały pomyłką.
Poczucie bycia oszustem: wprowadzenie
Stanowisko, uznanie, pieniądze. I przekonanie, że to pomyłka, którą zaraz ktoś odkryje. Każdy sukces podnosi poprzeczkę zamiast dawać spokój, a pochwały ześlizgują się, jakby dotyczyły kogoś innego.
Za poczuciem bycia oszustem stoi zwykle stary wyrok: nie jesteś wystarczający, więc udawaj. Przyglądamy się, kto go wydał i dlaczego wciąż obowiązuje.
Nie ma czego odkrywać. Jest za to dużo do odzyskania.
Jak to się objawia
Syndrom oszusta, nazywany też syndromem impostora, często dotyczy osób kompetentnych i odpowiedzialnych. Może wyglądać tak:
- przypisujesz sukcesy szczęściu, znajomościom albo przypadkowi
- boisz się awansu, nowego projektu czy wystąpienia
- przygotowujesz się ponad miarę, żeby nikt nie zauważył braków
- trudno Ci przyjąć pochwałę
- porównujesz się z innymi i we własnych oczach zawsze wypadasz gorzej
To nie jest diagnoza, tylko nazwa doświadczenia, które zna bardzo wiele osób.
Jak pracujemy
Przyglądamy się, skąd pochodzi przekonanie, że na swoje miejsce trzeba zasłużyć. Często ma korzenie w dzieciństwie albo w środowisku, w którym uznanie było warunkowe.
W terapii jest przestrzeń, żeby zobaczyć siebie bardziej realnie: z mocnymi stronami i ograniczeniami. Bez konieczności udowadniania czegokolwiek.
Kiedy warto porozmawiać
Warto porozmawiać, gdy lęk przed zdemaskowaniem powstrzymuje Cię przed rozwojem: rezygnujesz z awansu, nie zgłaszasz pomysłów, odkładasz ważne decyzje. Albo gdy każdy sukces kosztuje tyle napięcia, że nie zostaje miejsca na satysfakcję. Nie musisz być w kryzysie, żeby skorzystać z terapii. Wystarczy, że chcesz przestać żyć w ciągłej gotowości.
Czasem słabnie, ale często wraca przy kolejnych zmianach: nowej pracy, awansie, rodzicielstwie. Terapia pomaga zrozumieć jego źródło, dzięki czemu łatwiej się od niego zdystansować.
Są ze sobą powiązane. Syndrom oszusta dotyczy głównie osiągnięć i kompetencji, a niska samoocena szerzej: tego, jak postrzegasz siebie w ogóle.
To bardzo częste. W gabinecie nie musisz niczego udowadniać. Możesz powiedzieć, jak jest naprawdę.
Może też
Powiązane tematy

Świat biznesu i twórców
Rozumiem proces twórczy i rozumiem pieniądze. Przez niemal dwadzieścia lat tworzyłam festiwale i projektowałam biżuterię, zanim zostałam terapeutką.

Kryzys po narodzinach dziecka
Dziecko przychodzi na świat i wracają stare historie z Twojego własnego domu. Dobry moment, żeby je wreszcie domknąć.

Relacje i utrata gruntu
Samotność mimo ludzi wokół. Związek, z którego nie da się odejść, i bliskość, która odbiera grunt pod nogami.
Pierwsza konsultacja
Jeśli ten temat jest Twój, porozmawiajmy o nim.
Pierwsza konsultacja ma na celu wzajemne poznanie się. Stacjonarnie na Mokotowie albo online.