Wiedza
Ciągłe zmęczenie mimo snu. Kiedy bycie silną osobą zaczyna ciążyć
Śpisz, ale rano nadal brakuje Ci sił. Odpoczywasz w weekend, a ciężar wraca już w niedzielę wieczorem. Czasem przyczyna jest w ciele, czasem w psychice, a czasem w tym, ile od lat dźwigasz.
10 minut czytaniaaktualizacja
Wprowadzenie
Od lat dajesz radę. Podejmujesz decyzje, rozwiązujesz problemy, wspierasz innych. Pamiętasz o terminach, organizujesz codzienność i szybko reagujesz, kiedy ktoś czegoś potrzebuje.
Jesteś osobą, na której można polegać.
I coraz częściej zastanawiasz się, skąd bierze się ciągłe zmęczenie, skoro śpisz, jesz, pracujesz i od czasu do czasu bierzesz urlop.
Z tym tematem przychodzą do mnie kobiety i mężczyźni, którzy z zewnątrz często dobrze funkcjonują. Wypełniają obowiązki, odbierają telefony, odwożą dzieci, prowadzą spotkania i troszczą się o innych. Dopiero kiedy na chwilę się zatrzymują, dociera do nich, jak bardzo są zmęczeni.
Do zmęczenia podchodzę całościowo. Na początku uwzględniam możliwe przyczyny związane ze zdrowiem, snem i przyjmowanymi lekami. Dopiero potem przyglądamy się temu, jak żyjesz, ile odpowiedzialności bierzesz na siebie i czy w Twojej codzienności zostało jeszcze miejsce dla Ciebie.
Ten tekst nie służy do samodzielnego stawiania diagnozy. Ma pomóc zobaczyć, co dzieje się wtedy, gdy ciało prosi o odpoczynek, a Ty odpowiadasz mu kolejną mobilizacją.
Dlaczego jesienią zmęczenie bywa większe?
Jesień bywa momentem, w którym kończy się siła rozpędu po wakacjach. We wrześniu wracamy do pracy, organizujemy szkołę dzieci, zajęcia dodatkowe, dojazdy i rodzinne kalendarze. Trzeba ponownie zgrać potrzeby kilku osób i odnaleźć się w rytmie, który od rana do wieczora wypełniają kolejne zadania.
Przez pierwsze tygodnie można działać na mobilizacji. Jest dużo spraw, więc po prostu się je wykonuje. Dopiero po pewnym czasie organizm zaczyna pokazywać, ile kosztował ten powrót. Poranki są ciemniejsze, dni krótsze, a to, co we wrześniu udawało się unieść siłą rozpędu, w październiku zaczyna ciążyć.
Możesz mieć mniej cierpliwości. Trudniej się skupić. Coraz częściej marzysz o ciszy albo o tym, żeby przez chwilę nikt niczego od Ciebie nie chciał.
Nie każde jesienne zmęczenie oznacza, że dzieje się coś niepokojącego. Czasem organizm potrzebuje zwolnić po intensywnym początku roku szkolnego i zawodowego. Jeśli jednak odpoczynek nie pomaga, a brak sił utrzymuje się lub narasta, lepiej nie tłumaczyć wszystkiego pogodą.
Jesień nie zawsze jest przyczyną. Czasem tylko pozwala wyraźniej poczuć zmęczenie, które było w nas już wcześniej.
Jak naprawdę się masz?
Co roku 10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Ma zwiększać świadomość tego, czym jest zdrowie psychiczne, i sprawiać, żeby pomoc była łatwiej dostępna. To dobry pretekst, żeby zatrzymać się nie przy tym, ile jeszcze masz do zrobienia, tylko przy sobie. Warto robić to częściej niż raz w roku.
Możesz zapytać siebie nie o to, czy nadal dajesz radę, czy wywiązujesz się ze wszystkich obowiązków albo czy inni są z Ciebie zadowoleni. Tylko o jedno:
„Jak ja się mam?”
Zdrowie psychiczne nie zaczyna być ważne dopiero wtedy, gdy pojawia się kryzys albo diagnoza. To także umiejętność zauważania własnych potrzeb, odpoczywania bez poczucia winy, proszenia o pomoc i rozpoznawania momentu, w którym jest już za dużo.
Czasem pierwszym sygnałem przeciążenia nie jest smutek. Jest nim właśnie zmęczenie.
Jakie przyczyny ciągłego zmęczenia warto sprawdzić w ciele?
Zmęczenie jest objawem, który może towarzyszyć wielu różnym stanom i chorobom. Może mieć związek między innymi z niedokrwistością, chorobami tarczycy, zaburzeniami snu (na przykład bezdechem), chorobami metabolicznymi, infekcjami, innymi chorobami przewlekłymi albo działaniem niektórych leków. Zacznij od wizyty u lekarza, jeśli zmęczenie:
- utrzymuje się od kilku tygodni,
- pojawiło się bez wyraźnej przyczyny,
- nasila się mimo odpoczynku,
- wyraźnie utrudnia pracę lub codzienne życie,
- przychodzi razem z innymi niepokojącymi objawami.
Dopiero potem warto szukać przyczyn w psychice.
Zmęczenie bywa też jednym z objawów depresji. Jeśli razem z nim przez dłuższy czas utrzymuje się obniżony nastrój, nic nie cieszy, zmienił się sen lub apetyt, a zwykłe czynności wymagają ogromnego wysiłku, skonsultuj się z lekarzem albo specjalistą zdrowia psychicznego. O różnicach między wypaleniem a depresją piszę w tekście „Wypalenie czy depresja?”.
Potoczne „chroniczne zmęczenie” to nie to samo co zespół przewlekłego zmęczenia (w literaturze ME/CFS). To odrębna choroba, którą rozpoznaje lekarz po wykluczeniu innych przyczyn. Charakterystyczne bywa dla niej wyraźne pogorszenie samopoczucia po nawet niewielkim wysiłku fizycznym lub psychicznym.
Ten tekst dotyczy przede wszystkim innego doświadczenia: zmęczenia osób, które od dawna żyją w napięciu, stale biorą na siebie odpowiedzialność i odkładają siebie na później.
Kiedy odpoczynek nie przynosi odpoczynku?
Nie każdy odpoczynek naprawdę pozwala odpocząć. Możesz leżeć na kanapie i jednocześnie myśleć o wszystkim, co zostało do zrobienia. Możesz być na urlopie i nadal organizować życie całej rodziny. Możesz spać osiem godzin, ale przez cały dzień pozostawać w gotowości na kolejny telefon, problem albo oczekiwanie.
Ciało na chwilę się zatrzymuje, a umysł nadal pełni dyżur. Odpoczynek staje się wtedy tylko przerwą pomiędzy zadaniami, bez odpuszczenia i bez prawa do bycia przez chwilę bezproduktywną lub bezproduktywnym.
Czasem nawet wolny dzień wywołuje napięcie. Pojawia się myśl, że trzeba go dobrze wykorzystać: posprzątać, nadrobić zaległości, zadbać o relacje, ugotować na kilka dni albo zrobić coś „dla siebie” w odpowiednio skuteczny sposób.
W Gestalcie opisujemy to przez cykl kontaktu, czyli drogę od potrzeby do jej zaspokojenia. Potrzeba się pojawia, zauważasz ją, zbierasz energię i działasz, a potem przychodzi zaspokojenie i wycofanie, czyli prawdziwy odpoczynek. U osób, które stale pełnią dyżur, ta ostatnia część często się nie wydarza: zaraz po jednym zadaniu zaczyna się następne.
Kiedy odpoczynek staje się kolejnym zadaniem, trudno odzyskać siły.
Czym jest zmęczenie silnością?
Jest rodzaj zmęczenia, którego nie widać w wynikach badań. Pojawia się u osób, które od lat są „tymi silnymi”: w pracy, w rodzinie, w związku i wśród przyjaciół. To one pamiętają, organizują, uspokajają i przejmują odpowiedzialność, kiedy inni się wycofują.
Nie zawsze wyglądają na zmęczone. Często dobrze funkcjonują, odnoszą sukcesy i wywiązują się ze swoich zobowiązań, więc z zewnątrz można pomyśleć, że świetnie sobie radzą. W środku coraz częściej pojawia się jednak myśl: „Nie mam już siły, ale nie mogę się zatrzymać”. Siła, która kiedyś pomagała przetrwać, z czasem zaczyna ciążyć. Najczęściej dotyczy to osób, które:
- Dźwigają więcej, niż do nich należyPodejmują kolejne zadania, bo tak było zawsze. Kiedy ktoś czegoś nie zrobi, automatycznie wchodzą na jego miejsce.
- Rzadko proszą o pomocŁatwiej im zrobić coś samodzielnie, niż poprosić i czekać. Pomaganie innym przychodzi naturalnie, przyjmowanie pomocy wywołuje napięcie.
- Odpoczywają z poczuciem winyWolny czas wydaje się czymś, na co trzeba najpierw zasłużyć. Nawet podczas odpoczynku w głowie trwa podsumowywanie zaległości.
- Nie pokazują, jak bardzo jest im trudnoInni widzą zaradność i siłę. Nie zawsze dostrzegają koszt, który się za nimi kryje.
- Funkcjonują z obowiązkuWykonują zadania i realizują kolejne cele, ale coraz rzadziej czują satysfakcję. Po skończonej pracy nie przychodzi radość, tylko ulga, że można przejść do następnego punktu.
W Gestalcie taki sposób radzenia sobie nazywamy retrofleksją. To zawracanie energii do środka: zamiast poprosić o pomoc, próbujesz dać ją sobie w pojedynkę, a zamiast powiedzieć, że coś Cię złości, zaciskasz zęby. Z zewnątrz wygląda to na siłę. Od środka kosztuje bardzo dużo, bo ciało przez cały czas coś powstrzymuje.
Jak nadodpowiedzialność odbiera siły?
Nadodpowiedzialność polega na braniu na siebie więcej, niż rzeczywiście do Ciebie należy. Pomaga rozróżnienie trzech obszarów.
Za co odpowiadasz
Za swoje decyzje, słowa, działania, granice i za to, jak traktujesz innych.Za co czujesz się odpowiedzialna lub odpowiedzialny
Często za znacznie więcej: nastrój bliskich, zadowolenie dzieci, atmosferę w zespole, spokój w rodzinie i to, żeby nikt nie poczuł się rozczarowany.Za co nie odpowiadasz
Za cudze emocje, wybory i skutki decyzji, które podejmują inni dorośli.
Różnica między tym, za co naprawdę odpowiadasz, a tym, za co czujesz się odpowiedzialna lub odpowiedzialny, często tworzy ciężar, który nie znika po przespanej nocy.
Możesz troszczyć się o bliskich, zauważać ich emocje i reagować na ich potrzeby. Nie oznacza to jednak, że musisz stale poprawiać im samopoczucie albo chronić ich przed każdym rozczarowaniem. Nadodpowiedzialność często brzmi jak troska, a w środku może kryć się lęk: „Jeśli ja tego nie dopilnuję, wszystko się rozpadnie”.
Trudność w oddawaniu odpowiedzialności często łączy się z trudnością w odmawianiu. Więcej piszę o tym w tekście „Jak stawiać granice bez poczucia winy?”.
Skąd bierze się potrzeba, żeby zawsze dawać radę?
Rzadko ktoś świadomie wybiera rolę osoby, która zawsze musi być silna. Częściej uczy się jej wcześnie: w domu, w którym trzeba było szybko dorosnąć, nie sprawiać kłopotu, opiekować się rodzeństwem albo wyczuwać nastroje dorosłych. Dziecko może wtedy zauważyć, że jest bezpieczniej, kiedy:
- nie pokazuje własnych potrzeb,
- szybko rozpoznaje potrzeby innych,
- dobrze się zachowuje,
- nie popełnia błędów,
- nie prosi o zbyt wiele,
- nie dokłada dorosłym swoich problemów.
Taki sposób funkcjonowania mógł kiedyś naprawdę pomagać. Później zostaje przeniesiony do dorosłego życia. Odpoczynek budzi wtedy poczucie winy, proszenie o pomoc staje się trudne, odmowa wywołuje napięcie, a cudze niezadowolenie jest przeżywane jak dowód własnej porażki.
W Gestalcie takie przejęte zasady nazywamy introjektami: „muszę dawać radę”, „nie wolno się skarżyć”, „na odpoczynek trzeba zasłużyć”. Brzmią jak własne przekonania, chociaż zostały przyjęte dawno, bez sprawdzania, czy pasują do dorosłego życia.
Na sesjach często wracają dwa pytania: kiedy ostatni raz ktoś zaopiekował się Tobą? I drugie: ile dajesz, a ile pozwalasz sobie przyjmować? U wielu osób ten bilans od dawna jest przechylony w jedną stronę.
Co perfekcjonizm i kontrola mają wspólnego ze zmęczeniem?
Za nadodpowiedzialnością często idą perfekcjonizm i potrzeba kontroli. Kontrola może dawać poczucie bezpieczeństwa, a perfekcjonizm pomaga unikać krytyki, chaosu i ryzyka zawiedzenia innych. Problem zaczyna się wtedy, gdy każde zadanie musi być wykonane idealnie, każda decyzja wymaga wielu analiz, a każdy błąd urasta do rozmiarów zagrożenia.
To kosztuje dużo energii. Nawet kiedy niczego nie robisz, jakaś część Ciebie pozostaje w gotowości: sprawdza, czy wszystko jest w porządku, przypomina o obowiązkach, przewiduje trudności i kontroluje reakcje otoczenia.
Pytanie, które często otwiera ten obszar pracy, brzmi: co mogłoby się wydarzyć, gdyby nie wszystko było pod Twoją kontrolą?
Pod potrzebą kontroli często kryje się lęk: przed oceną, konfliktem, odrzuceniem albo poczuciem, że jest się niewystarczającą lub niewystarczającym. Z zewnątrz rzadko go widać, bo wszystko działa i jest zrobione na czas. Piszę o tym w tekście o lęku wysokofunkcjonującym.
Jak rozpoznać, czego naprawdę potrzebujesz?
To nie jest kolejny plan naprawy siebie. Na początek możesz przez kilka dni obserwować, w jakich sytuacjach tracisz najwięcej energii. Zwróć uwagę:
- przy kim Twoje ciało najbardziej się napina,
- po jakich rozmowach czujesz się szczególnie wyczerpana lub wyczerpany,
- na co zgadzasz się wbrew sobie,
- czy odpoczywasz, zanim zabraknie Ci sił, czy dopiero wtedy, gdy nie możesz działać dalej,
- jak reagujesz, kiedy ktoś proponuje Ci pomoc,
- czy umiesz zostawić coś zrobione „wystarczająco dobrze”,
- które obowiązki przejmujesz, chociaż nikt Cię o to nie prosił.
Możesz też dokończyć trzy zdania: „Najbardziej męczy mnie…”, „Najtrudniej jest mi poprosić o…” i „Gdybym nie musiała lub nie musiał stale dawać rady, mogłabym lub mógłbym…”.
Nie musisz od razu niczego zmieniać. Pierwszym krokiem jest zauważenie, ile energii kosztuje Cię dotychczasowy sposób życia.
Jak pracujemy ze zmęczeniem w terapii Gestalt?
Terapia Gestalt nie jest kursem lepszej organizacji czasu, skuteczniejszego odpoczynku ani sprawniejszego wykonywania obowiązków. Przyglądamy się temu, co dzieje się z Tobą tu i teraz: kiedy pojawia się napięcie, jak ciało sygnalizuje przeciążenie i w którym momencie odsuwasz własną potrzebę, żeby dostosować się do oczekiwań innych.
Często ujawniają się różne części siebie. Jedna pilnuje, żeby wszystko było pod kontrolą. Druga jest bardzo zmęczona. Trzecia od dawna potrzebuje wsparcia, ale nie ma głosu. Jeszcze inna boi się, że jeśli odpuścisz, wszystko się rozpadnie albo ludzie przestaną Cię potrzebować. Na sesji możemy przyjrzeć się tym częściom i zobaczyć, której z nich słuchasz najczęściej, a której od dawna nie dopuszczasz do głosu.
Wracamy też do potrzeb czekających w cieniu obowiązków: odpoczynku, bliskości, wolności, spontaniczności, twórczości, przyjemności i lekkości. Celem jest odzyskanie wyboru, a nie rezygnacja z odpowiedzialności: co naprawdę chcesz nieść, a co możesz zostawić innym. Więcej o tym, jak wygląda praca, piszę na stronie Jak pracuję.
Nie chodzi o to, żeby stać się lepszą wersją siebie ani nauczyć się jeszcze skuteczniejszej mobilizacji. Chodzi o to, żeby przestać nieść wszystko samotnie.
„Czasami największą odwagą nie jest dawanie rady. Jest nią pozwolenie sobie na wsparcie.”
Kiedy nie zwlekać z szukaniem pomocy?
Jeśli zmęczenie uniemożliwia Ci pracę, dbanie o podstawowe potrzeby albo funkcjonowanie w domu, zacznij od pilnej konsultacji z lekarzem.
Jeżeli pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia albo obawiasz się, że możesz zrobić sobie krzywdę, nie czekaj na zaplanowane spotkanie terapeutyczne. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń pod 112 albo zgłoś się do najbliższego szpitalnego oddziału ratunkowego lub izby przyjęć.
Bezpłatne, anonimowe i całodobowe wsparcie dla osób dorosłych w kryzysie jest dostępne pod numerem 116 123 oraz na platformie 116sos.pl. Całodobowo i bezpłatnie działa również Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym, telefon 800 70 2222.
O autorce

Anna Wyganowska-Błażejewska
certyfikowana psychoterapeutka Gestalt, członkini PTPG
Absolwentka czteroletniej Szkoły Psychoterapii Gestalt w Warszawie. Pracę poddaje regularnej superwizji u certyfikowanych superwizorów w nurcie Gestalt oraz psychotraumatologii. Gabinet na Mokotowie w Warszawie, sesje także online.
Źródła
- Światowa Organizacja Zdrowia (WHO): Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, obchodzony co roku 10 października (who.int).
- Medycyna Praktyczna (mp.pl), lek. Magdalena Wiercińska, artykuł o przyczynach ciągłego zmęczenia i chorobach, których może być objawem (2024): między innymi niedokrwistość, choroby tarczycy, bezdech senny, infekcje, choroby przewlekłe, leki, depresja i przepracowanie; badania, gdy zmęczenie trwa dłużej niż miesiąc.
- Medycyna Praktyczna (mp.pl), lek. Magdalena Wiercińska, artykuł o zespole przewlekłego zmęczenia: choroba rozpoznawana po wykluczeniu innych przyczyn, z typowym złym samopoczuciem po wysiłku fizycznym lub psychicznym.
- Światowa Organizacja Zdrowia, ICD-11, oraz Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, DSM-5-TR (2022): kryteria epizodu depresyjnego, w tym czas trwania objawów co najmniej dwóch tygodni.
- Erving i Miriam Polster, „Gestalt Therapy Integrated” (1973): introjekcja i retrofleksja jako sposoby przerywania kontaktu.
- Joseph Zinker, „Creative Process in Gestalt Therapy” (1977): cykl doświadczenia (cykl kontaktu), od zauważenia potrzeby do zaspokojenia i wycofania.
- Telefony pomocy: 112; Kryzysowy Telefon Zaufania 116 123 i platforma 116sos.pl, bezpłatnie, anonimowo i całodobowo, dla dorosłych (Ministerstwo Cyfryzacji, gov.pl); Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym 800 70 2222 (centrumwsparcia.pl), całodobowo i bezpłatnie.
Ten tekst ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji ani diagnozy. Diagnozę stawia specjalista po rozmowie z osobą, która sama zgłasza się po pomoc.
Sen jest jednym z elementów regeneracji, ale nie każda noc przynosi prawdziwy odpoczynek. Przyczyną zmęczenia mogą być problemy zdrowotne, zaburzenia snu, działanie leków, depresja, przewlekłe napięcie albo długotrwałe przeciążenie obowiązkami. Jeśli brak energii się utrzymuje, zacznij od konsultacji z lekarzem.
Może. Przewlekłe napięcie sprawia, że nawet podczas odpoczynku pozostajesz w gotowości do reagowania. Ciało się zatrzymuje, ale umysł nadal analizuje problemy, przewiduje trudności i pilnuje obowiązków. Najpierw jednak warto wykluczyć przyczyny w ciele.
Gdy zmęczenie trwa od kilku tygodni, nasila się, pojawiło się bez wyraźnej przyczyny albo utrudnia pracę, dbanie o siebie i codzienne funkcjonowanie.
Może. Zmęczenie i brak energii należą do typowych objawów depresji. Jeśli od co najmniej dwóch tygodni utrzymuje się obniżony nastrój albo nic nie cieszy, porozmawiaj z lekarzem.
Terapia nie zmniejszy liczby obowiązków, ale pomaga zobaczyć, które z nich naprawdę są Twoje, skąd bierze się trudność w odmawianiu i proszeniu o pomoc i jak odzyskać prawo do odpoczynku.
Napisz do mnie
Jeśli w tym tekście widzisz siebie
Nie musisz umieć tego nazwać ani przygotować opowieści. Wystarczy kilka słów o tym, co się dzieje. Odpisuję zwykle w ciągu 24 godzin. Możesz też od razu wybrać termin pierwszej konsultacji.
Może też
Powiązane strony
Pierwsza konsultacja
Nie musisz mieć pewności, żeby zacząć rozmowę.
Pierwsza konsultacja ma na celu wzajemne poznanie się. Stacjonarnie na Mokotowie albo online.